Sąd Najwyższy o kredycie frankowym – kurs waluty ustalany na podstawie tabeli kurów banku nie może stanowić podstawy do wyliczeń

Sąd Najwyższy 8 września 2017 r. wydał wyrok w sprawie skargi kasacyjnej w sprawie o pozbawienie wykonalności bankowego tytułu egzekucyjnego. Choć sprawa dotyczyła pozbawienia wykonalności tytułu wykonawczego Sąd Najwyższy wypowiedział się również w kwestiach niezwykle istotnych z punktu widzenia tzw. kredytów frankowych.

Sprawa dotyczyła umowy kredytu hipotecznego waloryzowanego kursem CHF, który wskutek braku spłat rat kredytowych została wypowiedziana przez bank. Powódka zaprzeczała m.in. skuteczności dokonanego wypowiedzenia, ale również zakwestionowała wyliczenie banku w zakresie wysokości kwoty głównej i odsetek ustawowych, podniosła zarzuty nieważności umowy kredytu, a w szczególności nieważności zapisów dotyczących zasad ustalania kursu indeksacji walutowej oraz zastosowania w umowie szeregu niedozwolonych zapisów.

Dokonane przez bank przeliczenie kwoty kredytu zostało dokonane w odniesieniu do kursu kupna CHF określanego w tabeli bankowej (sporządzanej jednostronnie przez bank), a miesięczna rata kapitałowo – odsetkowa była spłacana przez kredytobiorcę w PLN, po uprzednim przeliczeniu wg. kursu sprzedaży CHF, określanego przez bank na dany dzień i godzinę.

Pomijając kwestie skuteczności wypowiedzenia umowy kredytu, sądy obu instancji oraz Sąd Najwyższy jednogłośnie wypowiedziały się w przedmiocie abuzywności poszczególnych klauzul umownych, nie oceniając jednak ich skutków. Z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego wynika ważny dla kredytobiorców wniosek: dla obliczenia wysokości zadłużenia kredytobiorcy bank nie może stosować kursu ustalonego przez siebie w sposób dowolny i jednostronny.

Sąd I instancji:

Sąd I instancji stwierdził, że bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości rat kredytu, a uprawnienie banku do ustalania wysokości kursu CHF nie było w żaden sposób ograniczone (umowa kredytu nie określała jakichkolwiek kryteriów jego kształtowania).

Sąd przyznał również że kredytobiorca z uwagi na powyższe nie był w stanie przewidzieć rozmiaru kosztów związanych z zawarciem jak i realizacją umowy kredytu.

Powyższe działania banku w ocenie sądu pozostają w sprzeczności z dobrymi obyczajami oraz w sposób rażący naruszają interesy konsumenta, którego sytuacja została uzależniona wyłącznie od arbitralnych decyzji banku. Sąd zaznaczył również, że wysokość rat była ustalana przy użyciu niedopuszczalnego wskaźnika waloryzacji, co prowadziło do przekazywania bankowi środków w niewłaściwej wysokości oraz że kredytobiorca nie był związany z mocy ustawy tymi postanowieniami umowy, z których wynikała konieczność indeksacji kursem ustalanym jednostronnie przez bank ze skutkiem od daty zawarcia umowy kredytu, a tym samym nie był zobowiązany do zapłaty takiej kwoty jaką wskazał bank w bankowym tytule egzekucyjnym.

Sąd II instancji:

Sąd apelacyjny podzielił jako prawidłowe stanowisko sądu I instancji w zakresie oceny klauzul niedozwolonych i podkreślił, że kodeks cywilny wprowadza domniemanie braku indywidualnych uzgodnień postanowień umowy, gdy zostały zaczerpnięte z wzorca umowy, a bank nie wykazał, że ww. postanowienia uzgodnił w sposób indywidulany z kredytobiorcą. O uzgodnieniu nie może świadczyć ani postanowienie kredytu określające kwotę kredytu w PLN ani postanowienie uświadamiające kredytobiorcę o ryzyku zmian kursowych. Bank jednostronnie określał wysokość raty kredytowej jak również wysokość spreadu walutowego, a umowa kredytowa nie określała sprawdzalnych czynników wpływających na stosowaną wysokość kursu.

Sąd Najwyższy:

Sąd Najwyższy podzielił stanowiska obu sądów oraz przyznał że:

Jednocześnie Sąd Najwyższy stwierdził, że konsekwencje i skutki abuzywności tych postanowień są poza zakresem jego kognicji. Uznał również , że wyrok nie oznacza, że kredytobiorca nie jest w ogóle zobowiązany do spłacania rat kredytu (wypowiedzenie kredytu uznano za nieskuteczne a tym samym BTE został pozbawiony wykonalności) – przeciwnie – kredytobiorca jest do tego zobowiązany jednak nie w wysokości wskazanej przez bank, który nie wykazał wysokości zobowiązania.